Mini komputer: Co upchniemy w obudowie Small Form Factor?

Rynek komputerów w Polsce od lat zdominowany jest przez klasyczne konstrukcje zamknięte w obudowie MidiTower. Coraz częściej jednak użytkownicy szukają kostrukcji multimedialnych, które wpasują się dyskretnie w wystrój salonu lub też po prostu staną na biurku ciesząc oko.

Producenci poszerzają więc ofertę obudów typu Small Form Factor, które oprócz zalet, jak niewielkie rozmiary i elegancki wygląd mają jedno główne ograniczenie: ilość miejsca dostępnego na montaż komponentów.

Ok, ale co to jest Small Form Factor?

Dawniej komputerem SFF nazywano jedynie niewielkie (wielkości pudełka na buty) komputery wyposażone w dwa sloty rozszerzeń. Na przestrzeni lat definicja, a nawet sama nazwa ulegała zmianie (oryginalnie małe konstrukcje nazywano Shuttle Form Factor).

Obecnie do grupy obudów SFF zaliczamy różnorakie konstrukcje, potrafiące dość znacznie różnić się wielkością i możliwościami rozbudowy zestawu. Do wyboru mamy między innymi:

  • Obudowy typu Cube – kształtem zbliżone do sześcianu. W zależności od modelu mogą dość znacznie różnić się wielkością. Jako jedyne spośród obudów SFF mogą być w stanie zmieścić większe karty graficzne (choć i tak nie zmieścimy tam zazwyczaj modeli dłuższych niż 20 cm. Obudowę Cube możecie zobaczyć na klipie wideo zamieszczonym powyżej.
  • Obudowy typu Nettop – Bardzo niewielkie obudowy, nie pozwalające na umieszczenie karty graficznej. Ich popularność zaczęła rosnąć od roku 2005, kiedy Apple wprowadziło na rynek model Mac Mini. Obecnie niemal wszyscy liczący się producenci mają w swojej ofercie gotowe zestawy w takim formacie. Nettopy sprawdzają się jako maszyny multimedialne i do surfowania po sieci. Ich zaletą są ekstremalnie niewielkie rozmiary – na pierwszy rzut oka można je pomylić z routerem.
  • Obudowy HTPC – przeznaczone do prostych komputerów multimedialnych, które pracują z zestawem kina domowego. Skrót rozwija się jako Home Theatre PC.

Czy można złożyć wydajny komputer w małej obudowie?

Jak najbardziej. Należy jednak bardzo uważnie zaplanować budowę takiej maszyny. Z powodu niewielkiej ilości miejsca wewnątrz obudowy problemem może okazać się upchnięcie wszystkich podzespołów i organizacja kabli. Aby zaoszczędzić sobie problemów podczas składania, warto zastosować się do kilku porad:

  1. Dokładnie sprawdź, czy kupowane podzespoły będą kompatybilne i zmieszczą się w obudowie. Dotyczy to zwłaszcza wydajniejszych kart graficznych, które wyposażone są w układy chłodzenia o większych gabarytach.
  2. Zadbaj o dobre chłodzenie; obudowy SFF nie są zbyt przewiewne, dlatego należy jak najlepiej zorganizować chłodzenie. Zastosowanie karty referencyjnej sprawi, podobnie jak w układach łączonych kart, że większa część gorącego powietrza z karty zostanie od razu wyrzucona na zewnątrz i nie będzie podgrzewać innych układów. Również chłodzenie CPU będzie musiało być dopasowane do formy. Zaleca się użycie coolerów horyzontalnych lub niewielkiego chłodzenia wodnego.
  3. Starannie zaplanuj organizację kabli na tyle, na ile pozwala to miejsce w obudowie. Zastosowanie modularnego zasilacza pozwoli na użycie dokładnie takiej ilości kabli, jaka będzie niezbędna do działania systemu.

Oczywiście, podczas budowy zestawu mogą pojawić się różnorakie problemy, jednak ostateczny efekt jest zazwyczaj warty poświęcenia dodatkowego czasu na stworzenie komputera, który będzie nie tylko bardziej „poręczny”, ale przede wszystkim – oryginalny.

Polecane mini komputery

Mini komputer: Co upchniemy w obudowie Small Form Factor?
5 1
Gazetka Morele.net
Poznaj wyjątkowe ekspresy Nespresso, teraz w promocji do 100 złotych taniej